Jaki ten iPhone drogi?
Dodany 2009.06.23 16:24
Krytycy narzekają że produkty Apple są drogie... W Europie nie są za tanie, ale na ich rodzimym rynku ceny są dość niskie. iPhone 3GS sprzedawany jest za $199, a starszy 3G za $99. Samsung Pixon w wersji "international/unlocked" na amazon.com od $399.Komputer Świat zadowolony z włamania na blog Wałęsy?
Dodany 2009.05.20 20:01
Na forum KŚ kilka osób, w tym moderator nie widzą nic złego we włamywaniu się na stronę Lecha Wałęsy. Przestępstwa nie są przestępstwami jeżeli dotyczą osób, których nie lubimy?KNetworkManager usability FAIL
Dodany 2009.05.15 10:04
Stary dobry Knetworkmanager 0.2.X współpracujący z networkmanagerem 0.6.X po prostu działa, ma minimalistyczny interfejs i pyta tylko o to co potrzebuje, np. hasło do danej sieci WiFi. Niestety Networkmanager 0.7 wymaga rozwojowej wersji Knetworkmanager 0.7, lub też appleta plasmy z playground (którego chyba w Gentoo nie ma??). Zainstalowałem z ebuildów knetworkmanagera 0.7 i zobaczyłem totalną klapę użyteczności, nie wspominając że i tak nie łączył się z siecią wysypując jakieś błędy NetworkManagera :P. Z błędów: rozbudowane GUI, aż za dużo. Po rozwinięciu menu pod zadokowaną ikoną nie widać listy dostępnych access pointów WiFi. Trze dodać połączenie (i wiedzieć żeby wybrać wlan0, a nie np. wmaster). Jeżeli punkt dostępowy wymaga "hasła", to nie dość że muszę ręcznie włączyć obsługę tego w aplikacji to jeszcze muszę wybrać wszystkie opcje autoryzacji (skąd ja to mam wiedzieć? I dlaczego stara wersja sama pobierała info o punkcie dostępowym i wiedziała jakiej autoryzacji użyć... Poza tym dla zwykłego użytkownika pytanie o klucz jest dość dziwne (spodziewa się hasła). I jeżeli edytuję ustawienia dla danego punktu dostępowego to po co mam opcję edycji essid? (też kto normalny będzie wiedział co to jest essid?). Chyba poza appletem GNOME dla networkmanagera 0.7 nie ma żadnego funkcjonalnego i użytecznego interfejsu na tą usługę...Dlaczego Linux skazany na zagłądę jest
Dodany 2009.05.11 16:41
Według nastoletniego gracza takich tytułów jak NBA Live 08, czy Penumbra: Black Plague pod MS Windows Vista Home Premium Linux ma minimum 34 straszne wady. Słaby system plików, słabe zarządzanie RAM, słabe aplikacje i co najważniejsze - brak obsługi exe (wine nie licząc). No i nie jest to Windows za darmo.
Niestety tego typu FUD/SPAM siany przez dzieci OBU systemów operacyjnych podchwytywany jest z czasem przez innych, w tym gazety dla komputerowych amatorów i efekty są takie jakie są, bo do porównania/opisu alternatywnych systemów przykłada się miarkę względem np. nastoletniego gracza i już system A wygrywa we wszystkich kategoriach. --fomg-optimized.
Google się sypie :)
Dodany 2009.04.21 12:14
Wystarczy przeglądać listę aplikacji hostowanych na Google App Engine by co parę klików dostać:Traceback (most recent call last):
File "/base/python_lib/versions/1/google/appengine/ext/webapp/__init__.py", line 501, in __call__
handler.get(*groups)
File "/base/data/home/apps/appgallery/3.11/appgallery.py", line 397, in get
total = query.Count()
File "/base/python_lib/versions/1/google/appengine/api/datastore.py", line 964, in Count
raise _ToDatastoreError(err)
File "/base/python_lib/versions/1/google/appengine/api/datastore.py", line 1965, in _ToDatastoreError
raise errors[err.application_error](err.error_detail)
Timeout
Świątecznie o Linuksie i Desktopie
Dodany 2008.12.25 18:54
Jako że były święta znalazł się u mnie Zen Vision W - ustrojstwo od puszczania muzyki, filmików itd. Używa to MTP do wymiany danych z komputerem. Bawiąc się tą zabawką pojawiło się parę problemów, doszedłem do paru "wniosków" i takie tam.
Sprzęt jest całkiem fajny, choć nawigacja po posiadanych utworach to jakaś paranoja, bo wyświetla cały katalog wykonawców/utworów. Obsługuje on międzyplatformowe formaty jak mp3, wma, xvid, divx itd. Nie obsługuje linuksowego formatu ogg/vorbis/theora :) Swego czasu robiłem screencasty w formacie ogg z recordmydesktop i po ich opublikowaniu (wraz z nieco gorszą wersją na google video) praktycznie nikt nie był w stanie pod Windowsem otworzyć OGGów :) Mimo iż kodek jest "darmowy" to i tak jak widać nie ma go w wielu powszechnie używanych paczkach kodeków.
W zestawie jest płyta CD z oprogramowaniem dla Windowsa - obejmującego pobieranie aktualizacji firmware odtwarzacza, katalogu utworów, zakup piosenek i nie wiadomo co jeszcze (jeszcze nie instalowałem ;)). Pod Linuksem musimy sobie radzić sami. Jedyną żywą aplikacją dedykowaną MTP jest Gnomad, Neutrino, wydane w 2005 roku jest obecnie martwe (nawet to się w Gentoo skompilowało, ale emerge na czerwono wrzeszczało, że zastosowane w plikach X, Y rzutowanie typów (czy cokolwiek tam) spowoduje wysyp programu na amd64 (czego używam) - i aplikacja ogólnie działać nie chciała. Gnomad działa, ale interfejs to on ma jak pierdnięcie bizona. Można wgrać muzykę/filmy, ale jeżeli utworów mamy sporo, to burdel jest ogólnie duży...
Statystyki Bibliotek
Dodany 2008.12.12 12:23
Poniżej zestawienie ciekawych statystyk z Google Analytic dotyczących Bibliotek:Ruch generowany przez użytkowników z danego kraju
- Polska: 66,820
- USA: 1,880
- Wielka Brytania: 1,325
- Niemcy: 800
- Chiny: 490
Udział przeglądarek:
- Firefox: 59,8%
- Opera: 18,5%
- IE: 14,6%
- Mozilla: 3%
- Chrome: 1,7%
- Safari: 1,2%
- Konqueror: 0,7%
Udział systemów operacyjnych:
- Windows: 78%
- Linux: 18,7%
- Mac OS X: 2,6%
- FreeBSD: 0,12%
- iPhone: 0,05%
Rozdzielczości ekranu:
- 1024x768: 26,4%
- 1280x1024: 23,5%
- 1280x800: 21,6%
- 1680x1050: 8,1%
- 1440x900: 7,3%
Wersja wtyczki Flasha:
- 10.0 r12: 40,5%
- 9.0 r124: 36,4%
- 9.0 r115: 7,9%
- Brak: 4%
Obsługa Javy:
- Tak: 81,3%
- Nie: 18,7%
Największe źródła ruchu:
- Google: 69,6%
- Bezpośrednie: 10,4%
- pl.wikipedia.pl: 1,55%
Słowa kluczowe powodujące wyszukanie:
- baldurs gate: 2,63%
- cms: 1,55%
- php: 1,32%
GNOME i KDE na korepetycjach
Dodany 2008.11.05 16:38
Przyglądając się GNOME, KDE4 i KDE3 mogę śmiało powiedzieć że nie ma ideałów. Każde środowisko ma wady i zalety. Co by było jednak, gdyby poszukać między projektami lepszych rozwiązań zajmujących się „wadami” poszczególnych środowisk?
GNOME nie przechodzi żadnych radykalnych zmian wyglądu i interfejsów aplikacji. Programiści znają zapewne Gedit – bardzo przyjemny edytor tekstowy. Stosując wtyczki (napisane w Pythonie lub C) można dodać np. wbudowany terminal. Podobna opcja znajduje się w Kate. W przypadku Gedit jednak wbudowanych okienek dolnego i lewego menu nie można minimalizować do „przycisku”. Trzeba zamknąć dany pasek narzędzi. Opcja pokaż/ukryj po kliknięciu na przycisk danego wbudowanego elementu na pewno usprawniłaby pracę w edytorze.
KDE4 to plazma, „rewolucyjne” zmiany w interfejsie i sposobie używania komputera. Jednakże KDE4 zaczyna być choinką efektów specjalnych. Domyślny styl – Oxygen to nadal szary + niebieski w motywach Mac OS X, czy „High Tech”. Nawet większość stylów osób trzecich trzyma te same motywy, przez co trudno z KDE zrobić coś co nie wygląda jak KDE. W przypadku GTK+/GNOME możemy wybrać zarówno motywy OS X, High Tech, jak i minimalistyczne, a ich różnorodność jest bardzo duża.
Gedit, Epiphany i inne aplikacje mogą być rozszerzane za pomocą wtyczek, w tym w języku skryptowym - Pythonie, applety itp. w GNOME też mogą być napisane w Pythonie, a nie C. W przypadku KDE takich możliwości nie ma. Rozszerzanie Kate to konieczność pisania kodu C++. Gdzieniegdzie w KDE3 pojawiał się Ruby, ale i tak daleko temu do platformy skryptowej GNOME.
Obecnie używam KDE3 i nie mam jakoś ochoty na przejście na KDE4. Dlaczego? Bo nie widzę na tyle dużo usprawnień używanych przeze mnie elementów KDE żeby się przesiąść. Poza lepszym renderingiem HTML/JS w Konquerorze reszta pozostała praktycznie bez zmian (nie jest ani wyraźnie gorzej, ani wyraźnie lepiej) plus dochodzą zmiany, które mi się nie podobają (zmiana nawigacji, praktycznie wyłącznie wygląd High Tech/OS X itp.)
Interfejs KDE4
Dodany 2008.10.28 15:41
Mając na testowym Archu zainstalowane KDE 4.2-SVN oraz Gnome, a na systemie roboczym KDE3 dochodzę do wniosku, że zupełnie nie podoba mi się stylizacja interfejsu, jak i związane z nim zmiany w samym interfejsie w KDE4.
Kickoff czy Lancelot są "za duże" - tam jest za dużo interfejsu, a za mało treści jak na taki interfejs. Wystarczy porównać do menu w Gnome, czy też domyślnego w KDE3. Jestem "power-user" i wstążki z kokardkami mi potrzebne nie są. W nowych menu najszybszy sposób uruchomienia danej aplikacji to albo opcja wyszukiwania albo Alt+F2.
Domyślny wygląd aplikacji obfituje w animacje, ładne ostylowane przyciski - przez co po pierwsze sam interfejs zajmuje większą część okna aplikacji, a po drugie animacje sprawiają wrażenie powolności aplikacji. Dodatkowo efekty te rzucają się w oczy (zamiast "treści" aplikacji).
Czy naprawdę desktop musi być jak choinka stylowana na desktop Apple + 100 kg efektów? :)

